piątek, 10 marca 2017

D-efekt SZYSZKI


D-efekt SZYSZKI jest częścią "Dobrej zmiany" jaka następuje w naszym kraju, gdzie w imię zasad demokracji politycy realizują swoje interesy. Organy władzy samorządowej pozwalają na takie masowe wycinki drzew. Chciał bym, by również było to związane z nasadzeniami, gdyż w bardzo niedługim czasie obudzimy się w betonowej dżungli z parkami, w których trudno będzie usłyszeć ptasie głosy. A latem nie będzie drzewa, pod którego koroną w cieniu będzie można choć chwilę odetchnąć.











Samochody, korki uliczne to nasza codzienność, lecz czy nie warto zatrzymać się w tym całym pędzie technologicznym i zastanowić czy takie miasta chcemy przekazać naszym dzieciom? My bawiliśmy się w parkach, chodziliśmy po drzewach, a także sami je sadziliśmy. Normalną rzeczą były akcje, w których jako dzieci sprzątaliśmy swoją okolicę. Teraz ciężko jest wyjść na spacer do parku, by nie wejść w psie odchody. 
Nadchodzi wiosna i przyroda budzi się do życia,jeszcze słychać ptaki, choć tych śpiewów jest coraz mniej. A tego roku byliśmy świadkami exterminacji dziesiątek tysięcy drzew.
To przykre....


Aparat: Olympus PEN E-P2 z obiektywami M.Zuiko Digital 17mm 1:2,8 i M.Zuiko Digital 75mm 1:1,8, które transpotrowałem w torbie Cosyspeed Camslinger 160. Aparat nosiłem na ręcznie wykonanym pasku Loopee.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz